Śnieżny zimowy krajobraz — pompa ciepła w mrozach
Poradnik7 min czytania

Pompa ciepła zimą — czy grzeje przy -20°C?

Z
Zespół PBAC·Certyfikowani instalatorzy pomp ciepła

W skrócie

Tak, nowoczesne pompy ciepła grzeją skutecznie przy -20°C i niżej. Samsung EHS R290 utrzymuje 100% mocy przy -10°C i produkuje wodę 75°C. Fujitsu Super High Power dostarcza 60°C przy -20°C bez grzałki. COP spada w mrozy (do 1,8–2,5 przy -20°C), ale nadal jest dwukrotnie wydajniejszy niż grzałka elektryczna.

Mit o pompach ciepła i mrozach

Przekonanie, że pompy ciepła nie radzą sobie zimą, pochodzi z czasów, gdy technologia była znacznie mniej zaawansowana. Starsze modele z lat 2000-2010 rzeczywiście traciły większość mocy grzewczej poniżej -7°C. Ale technologia sprężarek inwerterowych i nowoczesne czynniki chłodnicze zrewolucjonizowały rynek. Współczesne pompy ciepła projektowane na rynek europejski (w tym polski) są testowane i certyfikowane do pracy w temperaturach do -25°C, a niektóre nawet do -28°C. To nie są warunki laboratoryjne — to realne zakresy pracy gwarantowane przez producentów.

Jak pompy radzą sobie w mrozach — dane techniczne

Spójrzmy na konkretne parametry pomp z oferty PBAC. Samsung EHS Mono R290 utrzymuje 100% mocy grzewczej przy -10°C i produkuje wodę o temperaturze 75°C bez grzałki. Zakres pracy sięga do -25°C. Neoheat Eko Mono R290 pracuje w temperaturach od -25°C do +45°C z pełną mocą grzewczą, utrzymując klasę A+++ nawet przy niskich temperaturach zewnętrznych. Fujitsu Waterstage Super High Power dostarcza wodę 60°C przy -20°C i 55°C przy -22°C bez wspomagania grzałką elektryczną. Mitsubishi Heavy Hydrolution pracuje w zakresie od -20°C do +43°C, dostarczając CWU o temperaturze 60°C.

Co dzieje się z COP w mrozy?

Współczynnik COP (stosunek dostarczonego ciepła do zużytego prądu) faktycznie spada wraz z temperaturą zewnętrzną — to fizyka, której nie da się obejść. Przy +7°C typowy COP wynosi 4-5 (z 1 kW prądu 4-5 kW ciepła). Przy -7°C COP spada do ok. 2,5-3,5. Przy -20°C COP może wynosić 1,8-2,5. Nawet COP 2,0 oznacza, że pompa jest dwukrotnie efektywniejsza niż grzałka elektryczna. A dni z temperaturą poniżej -15°C stanowią w Polsce statystycznie mniej niż 5% sezonu grzewczego. Dlatego liczy się nie COP punktowy, lecz sezonowy SCOP — średnioważony za cały sezon.

Grzałka zapasowa — ubezpieczenie, nie norma

Większość pomp ciepła posiada wbudowaną grzałkę elektryczną (zwykle 2-9 kW) jako element zapasowy. Jej zadaniem jest wspomaganie pompy w ekstremalnych mrozach lub podczas odszraniania wymiennika zewnętrznego. W dobrze dobranej i zainstalowanej pompie grzałka włącza się sporadycznie — przez kilkanaście do kilkudziesięciu godzin w sezonie. Jej koszt eksploatacji jest minimalny w skali rocznej, a daje poczucie bezpieczeństwa, że w domu będzie ciepło nawet podczas fali arktycznego mrozu.

Polski klimat a dobór mocy pompy

Klucz do komfortu zimą to prawidłowy dobór mocy pompy ciepła do zapotrzebowania cieplnego budynku. W Polsce temperatura obliczeniowa dla ogrzewania to -20°C (strefa III — Warszawa i okolice) lub -24°C (strefa V — Suwałki). Pompa powinna pokrywać co najmniej 80-90% zapotrzebowania cieplnego w temperaturze obliczeniowej. Profesjonalny instalator wykonuje obliczenia na podstawie audytu energetycznego budynku i dobiera pompę z odpowiednim zapasem mocy. Zbyt mała pompa będzie nadmiernie korzystać z grzałki, a zbyt duża będzie taktować (włączać i wyłączać się zbyt często), co skraca jej żywotność.

Polecane produkty

Chcesz zainstalować pompę ciepła?

Skontaktuj się z PBAC — bezpłatna wycena, profesjonalny montaż i pomoc w uzyskaniu dotacji.

Zamów bezpłatną wycenę